Zaloguj sięZaloguj się
Marka
Model
Cena
Średnica
Rok
Lokalizacja
Więcej
Twój wybór

Twój wybór

Twój wybór

Brak wyników wyszukiwania
Twój wybór

Brak wyników wyszukiwania
Twój wybór

Brak wyników wyszukiwania
Informacje ogólne
Rodzaj zegarka
Referencje
Więcej...
Nowy/używany
Dostępność
Płeć
Stan
Więcej...
Zawartość dostawy
Funkcje i właściwości
Mechanizm
Material obudowy
Więcej...
Tarcza cyfrowa
Więcej...
Szkło
Więcej...
Komplikacje
Więcej...
Wysokośc
Więcej...
Pierścień z materiału
Więcej...
Tarcza cyfrowa
Wodoszczelny
Więcej...
Pozostałe
Więcej...
Pasek
Materiał paska
Więcej...
Szerokość wstęgi
Więcej...
Kolor paska
Więcej...
Materiał sprzączki
Więcej...
Anuluj

Sortuj według

Jaeger-LeCoultre Atmos Moderne Luigi Colani rhodiniertes Edel... Jaeger-LeCoultre Atmos Moderne Luigi Colani rhodiniertes Edel... Artykuł dostępny od razu 59 925  DE 230 2003

Zegarki vintage – zabytek na nadgarstku

Zegarki vintage'owe od lat stanowią główną gałąź rynku modeli używanych. Na ich zakup najczęściej decydują się fani klasycznego wzornictwa, którzy cenią sobie aurę roztaczaną przez nadgryzione zębem czasu przedmioty codziennego użytku.

Argumenty przemawiające za zakupem zegarka vintage

  • Możliwość znalezienia wyjątkowego modelu w przystępnej cenie
  • Duży wybór klasycznych materiałów i wzorów
  • Autentyczność i oddanie hołdu tradycji zegarmistrzowskiej
  • Wzbogacenie kolekcji o nieprodukowane już modele

Zegarkowy „vintage”, czyli naprawdę stare zegarki

Jak to z ogólnymi pojęciami bywa, nikt do końca nie wie, od kiedy przedmiot może uzyskać miano „vintage'owego”. Problem ten dotyczy także kolekcjonowania zegarków, których starzenie i stawanie się „klasycznymi” stanowi równie trudno definiowalny fenomen. Znawca rynku kolekcjonerskiego Robert-Jan Broer z portalu Fratellowatches proponuje, żeby mianem „vintage'owych” określać modele powstałe przed rokiem 1990. Ta prosta zasada ma oczywiście jedną zasadniczą wadę – co kilka lat tę granicę czasową trzeba przecież będzie przesunąć.
Wydaje się zatem, że ostateczną decyzję odnośnie tego, jak stary musi być naprawdę „stary” zegarek, najlepiej zostawić indywidualnemu nabywcy. Niezaprzeczalną prawdę rynku zegarków vintage'owych stanowi jednak fakt, że wraz z upływem czasu popularne modele często stają się bardziej przystępne cenowo. Za świetny przykład służy w tym względzie powstająca od 1948 roku kolekcja Omega Seamaster. Podczas gdy nowe warianty Seamastera z naciągiem ręcznym kosztują dziś od 3000 do 5000 euro, dobrze zachowane modele zabytkowe z lat 60. i 70. można znaleźć w przedziale od 500 do 1000 euro. W świecie modeli vintage drogie szwajcarskie marki typu Omega, Rolex czy Breitling stają się osiągalne dla wszystkich.
Fani zegarków vintage'owych cenią sobie znacznie większy wybór w obrębie modeli tej samej marki. Kupując zabytkowy czasomierz nie jesteśmy skazani na aktualne kolekcje, ale możemy dowolnie przebierać wśród niezliczonych wariantów zmieniających się przez lata kolekcji. Ponadto, zakup zegarka vintage zawsze wiąże się z symbolicznym powrotem do przeszłości. Każdy przedmiot zabytkowy stanowi przecież niewielką część poprzedniej epoki, która już nigdy nie wróci. Vintage wydaje się zatem idealną propozycją dla tych, którzy z jednej strony lubią oddawać się nostalgii, a z drugiej strony chętnie otaczają się autentykami opierającymi się nieubłaganemu przemijaniu. Co ciekawe, w przypadku zegarków ów drugi aspekt jest nieco przewrotny, bo głównym zadaniem tych urządzeń jest przecież właśnie żmudne odmierzanie upływu czasu. Warto w tym miejscu wspomnieć, że fani zegarkowego vintage są bardzo często zawziętymi przeciwnikami kategorii „retro”. Przedmioty „retro” są przecież nowe i jedynie nawiązują swoim stylem do dawnych trendów. Prawdziwą patynę gwarantują wyłącznie modele vintage.
Zakup przedmiotu vintage jest często jedynym sposobem, żeby najlepiej dopasować wybrany produkt do własnych potrzeb. Za dobry przykład może w tym względzie posłużyć model Rolex Explorer. Od 2010 roku jest bowiem produkowany wyłącznie w rozmiarze 43 mm. Dla fanów Explorerów o bardziej filigranowych nadgarstkach warianty z taką średnicą są zazwyczaj zbyt masywne, przez co najlepszym rozwiązaniem jest dla nich zakup jednego ze starszych modeli o średnicy 36 mm. W ofercie firmy Rolex figurowały one pod numerami 114270, 6610, 1016 i 14270.
Przykład Explorera pokazuje, że zakup modeli vintage'owych często wiąże się z operowaniem skomplikowanymi numerami referencyjnymi. Numery te pomagają producentom utrzymać porządek w ramach zmieniającego się przez lata repertuaru dostępnych wariantów. Nierzadko zawarte są w nich również informacje na temat najważniejszych cech technicznych danego wydania.

Poradnik dla początkujących fanów zegarków vintage'owych

Jedną z największych przyjemności poszukiwaczy modeli vintage stanowi żmudne przeglądanie niezliczonych ofert oraz zagłębianie się w szczegółowe historie poszczególnych modeli. Ostateczna decyzja o zakupie jest również poprzedzona wielogodzinnymi rozważaniami na temat zaproponowanej przez sprzedawcę ceny. Na szczęście mechanizmy na zegarkowym rynku kolekcjonerskim nie odbiegają od zasady zdrowego rozsądku, wedle której znacznie wygórowane lub podejrzanie nisko wycenione oferty należy traktować z dużą ostrożnością. Najlepszą metodą na sprawdzenie średniej ceny danego modelu jest porównanie ofert na Chrono24. Poza tym ceny modeli vintage zawsze warto porównać z wartością nowych modeli. Dla przykładu, starszy model Omega Seamaster za kilkaset euro nie powinien wzbudzać wątpliwości potencjalnego kupca. Jeżeli jednak w podobnej cenie natrafimy na zegarek Rolex Submariner, należy być ostrożnym.
Fachowe porady na temat wyceny zegarków vintage'owych często znajdują się na branżowych stronach internetowych oraz w profesjonalnych magazynach zegarkowych. Szczegółowe pytania związane z pochodzeniem oraz specyfikacją techniczną konkretnych modeli można również zadawać użytkownikom licznych forów internetowych o tematyce zegarkowej.
Warto wiedzieć, że w świecie kolekcjonerów bardzo ważny jest tzw. stan oryginalny egzemplarza. Często okazuje się, że modele, które wyglądają na lekko wysłużone lub nawet sfatygowane, są ostatecznie bardziej wartościowe w porównaniu z wydaniami w rzekomo nieskazitelnym stanie. Czar vintage'owych czasomierzy tkwi bowiem w wierności względem pierwotnego wzornictwa. Każda zmiana wskazówek, koronki, cyferblatu czy logo może wywołać podejrzenia, że zegarek był poddawany nieporządanym poprawkom kosmetycznym.
Wartość egzemplarza vintage'owego może wzrosnąć, jeżeli sprzedawca oferuje go w pakiecie z oryginalnym opakowaniem oraz dokumentacją. Zarówno pudełko, w którym pierwszy kupiec otrzymał swój nabytek, jak i papiery poświadczające autentyczność wykonania stanowią dla nowego właściciela dodatkową gwarancję, że z zegarkiem jest wszystko w porządku. Nie znaczy to oczywiście, że zegarków bez pudełka i dokumentów należy unikać. Niektórzy właściciele zwyczajnie nie dbają o ich przechowywanie. Ostatecznie są one przecież tylko elementami towarzyszącymi urządzeniu, którego najważniejszymi właściwościami powinny być nieskazitelna jakość oraz sprawność techniczna.
Jeżeli brakuje Ci czasu i motywacji, żeby przed zakupem zegarka dokładnie zapoznać się z problematyką modeli vintage'owych, skup się raczej na ofertach profesjonalnych sprzedawców. Zawodowcy na rynku kolekcjonerskim są najbardziej doświadczeni i wiarygodni, proponują sprawdzone technicznie egzemplarze oraz często zapewniają kilkumiesięczną gwarancję.
Czasami zegarki zabytkowe są sprzedawane bez uprzedniej inspekcji technicznej. Najczęściej dotyczy to ofert prywatnych. Jeżeli zdecydujesz się na zakup od osoby prywatnej, musisz być przygotowany na ewentualne naprawy lub regulację mechanizmu, co w przypadku bardziej luksusowych marek może kosztować nawet kilkaset złotych. Konserwacja jest szczególnie istotna w zabytkowych modelach nurkowych, których wodoodporność może się przez lata znacznie obniżyć.

Fenomen wyblakłych wskazówek

Nabywanie zegarka vintage'owego nierzadko przypomina zakup zabytkowego auta. Na rynku kolekcjonerskim istnieje jednak również grupa zbieraczy, którzy działają podobnie do miłośników znaczków pocztowych. Mają nadzwyczaj szczegółową wiedzę techniczną oraz polują na rzadkie egzemplarze z mniej popularnych kolekcji. Co więcej, wybierane przez nich czasomierze są często bardzo pożądane, ponieważ wyróżniają się specyficznym wzornictwem lub nietypowymi wadami produkcyjnymi. Świetny przykład stanowi w tym względzie model Rolex Explorer II. Jego oznaczone numerem referencyjnym 1655 wydanie z lat 70. posiadało dodatkową pomarańczową wskazówkę GMT, która z czasem blakła pod wpływem światła słonecznego. Okazało się, że z czasem wada ta wcale nie zredukowała, ale wręcz zwiększyła popularność Explorerów II. Obecnie można je nabyć wyłącznie za pięciocyfrowe kwoty, co oznacza, że są znacznie droższe w porównaniu z nowymi egzemplarzami. Legendę modelu Explorer II dodatkowo napędzał fakt, że do grona jego użytkowników rzekomo należał znany hollywoodzki aktor z lat 70. Steve McQueen.
Istotną zaletą posiadania dobrze zachowanych zegarków vintage'owych może być również to, że stanowią one świetną formę lokowania kapitału, gdyż ich wartość przez lata pozostaje zazwyczaj dość stabilna. Co więcej, splot szczęśliwych okoliczności może sprawić, że ich notowania znacznie wzrosną, czego dowodzą rosnące ceny zabytkowych czasomierzy ze złota, które jako surowiec podrożało w ostatnich dekadach ponad trzykrotnie. Motorami wzrostu cen może być także powiązanie danego modelu z konkretnym wydarzeniem historycznym (np. zegarki lotnicze z okresu drugiej wojny światowej) lub ze znanym użytkownikiem (np. modele noszone przez polityków czy aktorów).
Jeszcze inną gratkę dla kolekcjonerów stanowią modele z kolekcji wstrzymanych lub już całkowicie nieprodukowanych. Prym w tej kategorii wiedzie wytwarzany przez firmę Heuer zegarek Autavia, który w latach 70. był jednym z ulubionych chronografów kierowców wyścigowych. Dziś koszt jego zakupu na rynku kolekcjonerskim to ponad 3000 euro. Popularności modeli Autavia nie zaszkodziło nawet przemianowanie marki na TAG Heuer w latach 90. Zegarki z tej wyjątkowej kolekcji stanowią najlepszy przykład tego, jak wielki potencjał tkwi w segmencie czasomierzy vintage.